Internautka: Jest mi strasznie wstyd, że mieszkam w Ostródzie, w takim mieście, gdzie na ulicach panuje taki syf. Przecież to nie do pomyślenia żeby tyle dni po opadach śniegu nic nie było zrobione w kierunku uprzątnięcia ulic.
Przecież to nie do pomyślenia żeby tyle dni po opadach śniegu nic nie było zrobione w kierunku uprzątnięcia ulic.
Służby sprzątające czekają tylko, aż przechodnie udepczą śnieg, wtedy sypną piachem i z głowy, czekają na wiosnę i roztopy. Wczoraj była niedziela i to piękna, ale jak
wyszło się na spacer to co krok można było "podziwiać pięknie przystrojony śnieg" - nie tylko na trawnikach (choć linia trawnik-chodnik-jezdnia nie istnieje w tych
warunkach), ale także na chodnikach i każdym przejściu dla pieszych.
A nasz piękny pasaż to wygląda jak po jakiejś wojnie. Nie chce się już nawet mówić o tym, że po feriach dzieci wracają do szkół. Tylko jak mają przejść przez przejścia koło szkoły, skoro one nawet nie są odśnieżone, tak jak np. to ma miejsce koło szkoły nr 4 na ulicy Kościuszki.
Tak samo ulice - to jest koszmar dla kierowców. Jak tu
jeżdzić, kiedy z ulicy dwujezdniowej robi się jednojezdniowa, bo po pół metra ulicy z każdej strony zabieraja wielkie zaspy.
Mam madzieje, że w końcu Burmistrz obudzi się z zimowego snu i zacznie działać, a nie pieniądze podatników wydawane są na sypanie piachu i soli - co do niczego nie prowadzi.
Internautka


