środa, 15 lipca 2020. Imieniny Henryka, Igi, Włodzimierza

Sokół Ostróda wyszarpał zwycięstwo z Wissą Szczuczyn

2013-10-06 13:22:33 (ost. akt: 2013-10-06 13:56:54)
Ambitna gra piłkarzy Sokoła została nagrodzona w 88. min

Ambitna gra piłkarzy Sokoła została nagrodzona w 88. min

Autor zdjęcia: Marcin Tchórz

W meczu 11. kolejki III ligi między Sokołem a Wissą piłkarze ostródzkiego klubu wystawili cierpliwość swoich kibiców na wielką próbę. Ostródzianie dopiero w 88. min zdobyli zwycięską bramkę, a jej strzelcem był Tomasz Kolibowski.

Palców u rąk, a może i u nóg zabrakłoby do zliczenia okazji strzeleckich, które stworzyli sobie piłkarze z Ostródy podczas meczu 11. kolejki z Wissą. Tylko przez pierwsze 10 minut spotkanie miało dość wyrównany przebieg, dopóki ostródzianie nie wygrali walki o środek pola. Od 13. min gospodarze rozpoczęli ostrzeliwanie bramki Wissy. Zaczął Przemysław Płoszczuk, który niecelnie uderzył z 16 metrów. Kilka chwil później po podaniu Piotra Głowackiego okazję zmarnował Płoszczuk, tym razem zamiast podać do lepiej ustawionego Piotra Piceluka z 4 metrów strzelił nad poprzeczką. Następnie Głowacki uderzał z dystansu. Najbliżej objęcia prowadzenia Sokół był w 30. min, wtedy z 21 metrów Płoszczuk trafił w poprzeczkę, a Piceluk nie zdążył do dobitki. W odpowiedzi goście niecelnie strzelili na bramkę Piotra Sikory. A kolejne akcje oskrzydlające ostródzian nie przynosiły efektu, mimo że były dośrodkowania, nie miał kto ich wykończyć. Za to w 39. min Wissa przeniosła ciężar gry na połowę Sokołą, goście wykonali rzut wolny, wymienili dwa podania, pomocnik ze Szczuczyna wykorzystał kilkumetrową lukę między ostródzkimi obrońcami, uderzył po ziemi, ale wyciągnięty jak struna Sikora sparował uderzenie na rzut rożny. Ostatnią okazję przed przerwą miał Kolibowski, nabiegał na dośrodkowanie Piceluka na krótki słupek, ale nie trafił w bramkę.
W drugiej części meczu "autobus ze Szczuczyna" blokował dostęp do własnej szesnastki, a gospodarze strzałami z dystansu, akcjami oskrzydlającymi i po stałych fragmentach gry bili jak głową w mur. Bramkarz Wissy długo zachowywał czyste konto... do 88. min. W końcu jednak ostródzianie spróbowali zagrania prostopadłego, wyrzucony trochę na lewo Kolibowski wygrał biegowy pojedynek, znalazł się sam przed bramkarzem i technicznym strzałem nie dał jemu szans, zapewniając Sokołowi komplet punktów. Tak to rozgrzało niektórych fanów z trybuny odkrytej, że mimo zimna zwycięstwo fetowali bez koszulek.


Sokół Ostróda - Wissa Szczuczyn 1:0 (0:0)
1:0 - Kolibowski (88); czerwona kartka: Krzysztof Marcinkiewicz (Wissa, 90 za faul)
Sokół: Sikora - Kowalski, Gwiazda, Sędrowski, P. Śnieżawski, Kolibowski, Kozioł (46 Smyt), Szostek, Głowacki (90 Mazik), Płoszczuk (86 T. Śnieżawski), Piceluk (46 Figurski).


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages